0

Czarne worki, a w nich… trup?

Królowa napisała 8 sty, 2011 w kategoriach Bez kategorii

Obudziłam się po wieczorze, w którym dość intensywnie używałam alkoholu, po czym standardowo obejrzałam zakładki w przeglądarce, zawsze to pomocne w ustalaniu przebiegu poprzedniego wieczoru. Tym razem okazało się, że mam 5 kart dotyczących serialu „Star Trek” i jedną o „Battlestar Galactica”. Hmmmm. Alkohol wzmacnia u mnie współczynnik geekowatości?
Zakochałam się. Wiecie, even the freaks need love i tak dalej, co prawda mój obiekt nigdy nie odwzajemni moich uczuć, ale to właśnie w nim kocham. I jak dorosnę, chcę być Spockiem.

Z innej beczki: parę dni temu, jeszcze jak były mrozy na podwórku pojawił się stos czarnych, foliowych worków, szczelnie zawiązanych. Oczywiście mój spaczony serialami umysł natychmiast zwizualizował sobie pocięte na kawałki zwłoki i uznał, że do mojego bloku wprowadził się Dexter Morgan. I rzeczywistość potwierdziła podejrzenia, worki leżały do czasu ocieplenia, potem podjechał kontener i worki w nim wylądowały – no wiadomo, zrobiło się cieplej i trup zacząłby śmierdzieć. Swoją drogą genialne ukrywanie zwłok, na widoku, ale nikt nie zajrzy, wszyscy pomyślą, że to śmieci :>

I jeszcze muszę, no muszę o czymś napisać, bo mnie roznosi. Otóż dzięki cynkowi Shenn nabyłam za pośrednictwem przyjaciółki koc z rękawami i jest to genialny, ale to absolutnie genialny wynalazek. Leżysz sobie pod kocykiem, ale możesz pisać, pić, jeść, bez okropnego odchylania kocyka i narażania kończyn(y) na marznięcie. I nawet nie myślę o tym, że Leonard z „The Big Bang Theory” dostał taki kocyk od Penny, rozkoszuję się swoim :)

Tagi: , , , ,