0

Dwa kółka, sto ileś koni mechanicznych i wiatr w kask

Królowa napisała 23 kwi, 2013 w kategoriach Bez kategorii

Kiedy dzień zaczyna się od:
– konstatacji, że zapomniało się do pracy pojemniczka z lunchem
– na nowym komputerze w nowym biurze nie działa dźwięk i trzeba zaczynać dzień pracy od dzwonienia do helpdesku z tak banalnym problemem
A potem jest jeszcze gorzej, bo różne zwyczajne problemy urastają do rangi Okropnych Zdarzeń, a na koniec jeszcze wybucha Gowingate.

To jak po pracy ktoś cię zabiera z niej na motocyklu i trasę, którą zbiorkomem przemierzasz w godzinę, w korku, tłoku i z przesiadką, teraz pokonujesz w jakieś 20 minut, a potem jeszcze robisz wrażenie na przedszkolakach („a moja mama przyjechała po mnie NA MOTORZE”).

To jest jakoś o wiele lepiej.

A potem jeszcze się okazuje, że dwa doskonałe seriale, które oglądasz, mają nowe odcinki, a kurier z tesco przyniósł górę dobrego jedzenia i jakoś dzień się kończy całkiem miło.

(zdjęcie z innego dnia, ale nie szkodzi)

901317_10201104013423593_195863817_o

Tagi: , , , ,