0

Głupie riposty są głupie

Królowa napisała 27 gru, 2010 w kategoriach Bez kategorii

– Jestem singielką.
– Ale masz dwójkę fajnych dzieci.

Czy ktoś mi wyjaśni znaczenie tego dialogu? Bo ja, szczerze mówiąc, nie rozumiem. Czy fakt, że potomek/potomstwo, a partner życiowy to dwie różne rzeczy, zupełnie inny rodzaj związków międzyludzkich jest tak trudny do zrozumienia? Jaka ma być koleracja między dziećmi a facetem/kobietą? Dzieci to erzac partnera? Srsly?
IMHO równie dobrze można by powiedzieć: „ale masz fajnego iPada”, równie absurdalne porównanie. Dzieci się wychowuje. Partnera nie. Dzieci się wyprowadzą z domu (a przynajmniej powinny) w stosownym wieku, partner (teoretycznie) ma być na stałe. Z dziećmi (małymi) się nie ustala planów życiowych, nie konsultuje zakupów, przeprowadzek, zmian pracy i innych ważnych zmian w życiu rodziny. Z dziećmi się nie uprawia seksu. I tak dalej, i tak dalej.
Jak więc można na czyjeś stwierdzenie o braku PARTNERA, odpowiadać że przecież ma DZIECI? Co ma piernik do wiatraka?

Tagi: , , , , ,

 
0

I tak a propos feministek

Królowa napisała 9 lis, 2010 w kategoriach Bez kategorii

Przypomniało mi się, a propos tego uprzedmiotowiania przez kokardki i malowanie paznokci:

– Czy byłby pan tak uprzejmy i pomógł mi zdjąć bagaże?
– Nie!
– Słucham!?
– Po prostu nie! Mi kto pomaga!?
– Jest pan mężczyzną chyba?
– Ale ja jestem za pełnym równouprawnieniem kobiet. Gorącym zwolennikiem jestem! A pani jest przecież w pełni równouprawnioną kobietą.
– Pan to za to nie jest chyba w pełni mężczyzną!
– Widzicie w nas mężczyzn w pełni, przypominacie sobie tylko wtedy, gdy trzeba wynieść śmieci, kontakt naprawić, zwolnić miejsce w tramwaju, autobusie. Nie jestem już w pełni mężczyzną, bo nie ma takiej potrzeby! Pani jest w pełni mężczyzną za to!

Adaś Miauczyński, scena z Dnia Świra

Tagi: , ,

 
0

Tak a propos

Królowa napisała 11 paź, 2010 w kategoriach Bez kategorii

Ja: I wiesz, idziemy dzisiaj z K. na fajka i on patrzy na moje przedramię i mówi:
– O, ktoś cię tu ugryzł
H: Jaki znawca
Ja: No, to samo mówię, jak ty się znasz.
A potem rozmawialiśmy o parze 60-latków, z których on umarł podczas uprawiania sadomasochistycznego seksu
H: *facepalm*

Tagi: , , ,

 
0

Ukochany pupil

Królowa napisała 4 paź, 2010 w kategoriach Bez kategorii

Siedzimy z Harrym obok siebie, każde z nosem w laptopie, co jakiś czas pokazujemy sobie albo czytamy coś na głos.
Ja, przeglądając serwis Kontakt 24: Dziś Światowy Dzień Zwierząt! Masz niezwykłego, ciekawego albo po prostu ukochanego pupila? Pokaż go nam! Na Wasze zdjęcia czekamy w serwisie, na naszym mailu i tutaj!
Odwracam głowę w stronę Harrego.
– NIE!!!
– Ale co nie?
– No bo tak się na mnie popatrzyłaś, to na wszelki wypadek mówię że nie, nie można mnie pokazać!

Tagi: ,

 
0

Zbawienie? Nie, dziękuję

Królowa napisała 2 paź, 2010 w kategoriach Bez kategorii

Sobota, 11:45, pukanie do drzwi
– Kto to? – pyta córka
– Dobre pytanie – mruczę, wygrzebując się z łóżka i zastanawiając gdzie mój szlafrok lub cokolwiek innego do odziania się.
Wyglądam przez wizjer i widzę smutnego starszego pana i taką samą panią, których kojarzę z nachodzenia mnie co sobotę
– Nie dziękuję, nic nie kupuję
– Ale to nie o to chodzi – mówi pan z przejęciem
– O zbawienie?
– Właśnie!
– To też dziękuję – mówię pogodnie

Tagi:

 
0

Otwieram wino ze swoją dziewczyną

Królowa napisała 27 lip, 2010 w kategoriach Bez kategorii

Harry i ja. Leniwy dzień w domu. Robimy obiad.
Ja: To ja otworzę wino
H: Dobrze, otwórz
Zdejmuję wino, biorę nóż, korkociąg, siadam i zaczynam odcinać banderolę. Harry odwraca się, wyrywa mi butelkę i nóż z ręki i zaczyna to robić sam.
Ja: A-lle….
H: Wino powinien otwierać facet, jeśli jest w domu. A akurat jakiś jest.
Ja: Przecież sam mi kazałeś otworzyć!
H: Bo zapomniałem
Ja: Err…. Zapomniałeś, że jesteś facetem?
H: Nie, zapomniałem o savoir-vivre

Tagi: , , ,

 
0

Przyszła wiosna baronowo

Królowa napisała 2 kwi, 2010 w kategoriach Bez kategorii

Wzloty. Upadki. Przyszła wiosna i rozłożyła mnie na łopatki. Kicham, mam katar, nie jem przez 4 dni, to znów rzucam się na jedzenie jak oszalała. Czuję się jakbym miała gorączkę, choć termometr twardo pokazuje normalną ciepłotę ciała. Chodzę regularnie pić i spotykać się z ciekawymi ludźmi, daje to pewne poczucie rytmu, poza tymi dniami rytm jest nierówny, zaburzony, chaotyczny. Od entuzjazmu i zapału po apatię, lęk, zagubienie. Ludzi się patrzą, ludzie dzwonią, ludzie mówią, proszą, dziękują, chcą wejść w interakcję, każda interakcja jest problematyczna, nigdy nie wiadomo, co się stanie. Giną mi rzeczy, zapodział się gdzieś pilot (i tak mało telewizji oglądam), zaginęła pewna ilość kolczyków, giną mmsy wysyłane na Blipa (ode mnie wychodzą, tam nie przychodzą, giną w nieokreślonej przestrzeni cyfrowej), znikają gumki i wsuwki do włosów, gubię rachubę czasu, gubię się w tym co czuję. Powoli zapominam, uczę się żyć bez, z, pomiędzy. Robię zdjęcia, piszę, dokumentuję, zbieram. Pracuję. Bywam niewidzialna wtedy (pozdro, Kali), oh, well. Bywa. Prowadzę rozmowy na Skype, które mają być flirtem, a rozwijają się w bardzo pouczające rozmowy o tematyce zupełnie mi obcej, więc się mnóstwa rzeczy uczę. Dobre to jest. Dobre i rozwijające.

Staram się. Jak najlepiej z mojego punktu widzenia. Chrzanić punkt widzenia innych, zawsze będzie ktoś, komu się nie spodoba. Robię sobie dobrze, bo siebie najbardziej kocham. O siebie najbardziej muszę dbać. Kochanie innych jest też dbaniem o siebie i kochaniem siebie.

I nigdy nie polubię pisania raportów

Tagi: , , , , , , ,

 
0

zardzewiało mi coś

Królowa napisała 21 paź, 2009 w kategoriach Bez kategorii

We mnie coś. W środku.
Dni są takie szare, tydzień był ciężki, w tym miało być cudownie, miało być pięknie, miało być ładowanie akumulatorków, a zamiast niego był jeszcze większy stres. Potem krótkotrwałą ulga, ale też niepokój, bo nie wiadomo co się dzieje…

G: wyszedlem już. nie pozwalali używać komórek, dlatego nie zadzwoniłem
K: szalałam z niepokoju wczoraj wieczorem, wymyślałam już rozmaite scenariusze. nawet że umarłeś
G: nie no, coś ty, jakbym umarł, tobym ci napisał smsa
K: obiecujesz?
G: obiecuję
K: kocham cię
G: ja ciebie też kocham

Jakiś zły czas, ciągle choroby, ciągle jest szaro i mokro, mam chroniczny niedobór snu, czy się położę o 23, czy o 1 w nocy jestem tak samo nieprzytomna, nawet po krótszym śnie lepiej funkcjonuję.
Gdzieś coś się zacięło we mnie, jakiś trybik nie działa, ogarnia mnie poczucie ciągłej klęski, wstaję, idę do pracy, normalnie rozmawiam, nawet żartuję, piszę maile, bawię się z dziećmi, oglądam „Grey’s anatomy”, niby wszystko tak normalnie, a jednak brakuje w tym jakiejś iskry, funkcjonuję jak robot, ze ściśle wyliczonym czasem na poszczególne czynności, żeby za dużo nie myśleć. W ogóle nie myśleć. Jak myślę o jutrze, pojutrze, zimie – boję się. Zaszywam się w kokonie identycznych dni wypełnionych obowiązkami.
Jedynie w sobotę ostatnią byłam na Nocnym Maratonie Blogerów – bardziej towarzyska niż artystyczna impreza, dość dziwna dla osób nieblogujących, podstawowe pytanie, jakie słyszałam, jak komuś o tym mówiłam, brzmiało: „ale po co?”. No po co, ot, żeby się spotkać, pogadać, popieprzyć głupoty i trochę popisać zbiorowo jednego bloga.
Zdjęcie mi ładne zrobiono
królowa(foto: Iskanna)
Miło było, ale to oczywiście noc w plecy, bo impreza trwała do 6 rano…
Nic, jeszcze będzie ciepło, jeszcze będzie lepiej, urodziny się moje zbliżają, od paru lat jestem smutna w urodziny, ale tym razem będzie inaczej, czuję to.

Tagi: , , , , , ,

 
0

nie ogarniam kuwety

Królowa napisała 28 wrz, 2009 w kategoriach Bez kategorii

[21:47] krolowanocy: kto to jest u Szymona? nie znam tych ludzi
[21:47] G: glinka i gruszka
[21:47] krolowanocy: he?
[21:47] krolowanocy: a jabłek nie mieli?
[21:47] krolowanocy: ale kto to jest???
[21:47] G: gruszka to siatkarz
[21:47] G: glinka to aktorka
[21:48] krolowanocy: aha
[21:48] krolowanocy: to ja nie ogarniam kuwety
[21:48] G: zloty siatkarz
[21:48] krolowanocy: zaraz, zaraz
[21:48] krolowanocy: gruszka?
[21:48] krolowanocy: byla taka aktorka
[21:48] G: Piotr Gruszka
[21:48] krolowanocy: ale ona byla blondynką z loczkami, a ta jakaś czarna
[21:48] krolowanocy: kurwa
[21:48] krolowanocy: gruszka to facet?
[21:48] krolowanocy: to ja nie ogarniam jednak
[21:48] G: Kasia Glinka i Piotr Gruszka
[21:48] krolowanocy: ale niewazne
[21:48] krolowanocy: aha
[21:48] krolowanocy: a w czym ta Glinka gra?
[21:49] G: http://pl.wikipedia.org/wiki/Katarzyna_Glinka
[21:49] G: Barwy Szczęscia
[21:49] krolowanocy: a co to barwy szczescia??

Potem omawiamy urodę Karoliny Gruszki. Ja uważam że ładna, G. że nie.

[21:54] krolowanocy: ale jakos niepodobna do tej u Szymona
[21:54] G: bo u szymona jest Glinka!!!!
[21:54] krolowanocy: to inna Gruszka?
[21:54] G: nie Gruszka!!!
[21:54] krolowanocy: kurwa
[21:54] krolowanocy: mowiles ze Gruszka
[21:54] G: kurwa, u szymona jest Piotr Gruszka
[21:54] krolowanocy: a
[21:54] krolowanocy: a kto to? a pilkarz
[21:54] G: siatkarz
[21:54] krolowanocy: no łorewer
[21:54] G: tez pilkarz, ale reczny
[21:54] G: znaczy siatkowy
[21:55] krolowanocy: no dobrze, dobrze, a ci siatkarze przegrali?
[21:55] G.: wygrali, zloto
[21:55] krolowanocy: to czemu Ącki śpiewa „nic się nie stało”?

Tagi: ,

 
0

lagi

Królowa napisała 15 wrz, 2009 w kategoriach Bez kategorii

– a czy ty
– nie
– jak to nie?
– eee, a nie, czekaj, bo ja odpowiadałam jeszcze na to poprzednie pytanie twoje. bo ja mam teraz te, no… lagi!
– nie pij więcej

Tagi: