Miłość odgania lęk

Królowa napisała 29 sty, 2013 w kategoriach Bez kategorii

Rozmawiałam dzisiaj z moją piecioletnią córką o lęku i potworach. Córka powiedziała, że nie lubi się bać. Odpowiedziałam:
– zdradzę ci pewien sekret
– tak? (dzieci uwielbiają sekrety)
– nikt nie lubi się bać
– to czemu ktoś napisał książkę, której się boję?
– bo jego nie przerażała

A potem rozmawiałyśmy jeszcze o kilku różnych rzeczach, a gdy zostałam sama i pomyślałam przez chwilę, uświadomiłam sobie, jak bardzo to jest prawdziwe i adekwatne nawet do kwestii, w której do tej pory nie zabrałam w ogóle głosu, czyli odrzucenia przez Sejm projektów ustaw o związkach partnerskich. Związki miały dotyczyć wszystkich, w trakcie prac zrobiła się z tego awantura dotycząca homoseksualistów i ostatecznie ustawy odrzucono pod hasłem „nie chcemy legalizacji związków pedałów”. Nie chcemy zmian, bo każda zmiana niesie za sobą lęk. Córka odczuwa lęk, gdy znienacka ma iść do innej sali w przedszkolu. Każdy odczuwa lęk przy nowych sytuacjach. Większy, mniejszy, bardziej świadomy lub nie. Wszyscy w różnym stopniu boimy się zmian, bo to co znane kojarzy się z poczuciem bezpieczeństwa, a tego każdy pragnie.

To nieprawda, że uchwalenie ustawy o związkach partnerskich możliwych do zawarcia również przez osoby homoseksualne nic nie zmieni w życiach osób heteroseksualnych, zwłaszcza tych, które już żyją w małżeństwach. W ich życiach też się coś zmieni, każda zmiana, nawet drobna, pociąga za sobą inne. Posłowie tłumaczą, że nie chcą zmiany prawa, gdyż pociągnie ona za sobą lawinę innych zmian. W pewnym sensie pociągnie, oczywiście. Skoro dwie osoby tej samej płci będą mogły zawrzeć związek w świetle prawa, zaczną być bardziej widoczne dla wszystkich. Dziecko odwiedzające rodzica w szpitalu zobaczy lesbijkę odwiedzającą swoją żonę i zacznie się pytać, dlaczego u nas to tata całuje mamę w usta, a tu dwie panie się całują w usta. I trzeba będzie powiedzieć, bo dziecku trzeba tłumaczyć świat, taka rola rodziców. Ale takie rzeczy się dzieją już teraz i nie da się wiecznie okłamywać dziecka, a gdy ono dorośnie w końcu samo się dowie. Chronimy swoje dzieci przed szkodliwą – jak nam się zdaje – wiedzą, bo nie chcemy, żeby się bały.

Jednak potwory zawsze wychodzą z szafy. Geje są, byli i będą. Nie da się milczeć, nie da się zamykać swoich dzieci w enklawach świata, w którym tylko mężczyźni całują kobiety w usta i się z nimi żenią. A rolą Sejmu, rolą posłów jest nie tylko utrzymywać zastany porządek, ale również zmieniać świat – w obrębie kraju, tak, aby inni się nie bali. Będąc kimś, kto wpływa na życie milionów, nie można się bać zmian. Należy zrozumieć, że potrzeby ludzi wynikają z lęku. Lesbijka się boi, że gdy najbliższa jej osoba, osoba którą kocha znajdzie się w szpitalu, nie będzie mogła jej odwiedzać. Nie będzie mogła wejść i po prostu powiedzieć „Jestem partnerką/żoną pani X” i być zaprowadzona do łóżka, gdzie potrzyma za rękę tę najbliższą osobę. Żeby ukoić z kolei jej strach. Każdy strach jest o wiele łatwiej zwalczyć, gdy się ma przy sobie kogoś, kto kocha. Rolą organów ustawodawczych jest sprawianie, by ludzie się nie bali. Mamy policję, aby się nie bać napadu na ulicy. I tak się boimy, ale świadomość, że policjanci są na ulicach daje nam poczucie bezpieczeństwa.

Owszem, zmiana prawa w zakresie związków jednopłciowych zburzy nasz znajomy porządek świata, świata, w któym małżeństwa są tylko dla kobiety i mężczyzny. Ale to będzie dobra zmiana, gdyż z milionów osób zdejmie lęk. Gdyż pozwoli kochać jawnie. A z miłości płynie poczucie bezpieczeńśtwa i siła do przełamywania lęku przed zmianami. Jest mi łatwo zrozumieć, że to właśnie samotni posłowie się najbardziej boją, gdyż nie mają kogoś, kto potrzyma ich za rękę i powie im „spokojnie, może się zmieni coś w całym kraju, ale ja Cię kocham i będę przy Tobie”. Ale tak samo jestem w stanie zrozumieć lęk tych, którzy mają dzieci i wiedzą, że żeby w procesie wychowania być uczciwym, trzeba dzieciom mówić prawdę. Ale prawda jest taka, że miłość osób homoseksualnych nie zniknie nigdy. Dlatego Barack Obama przełamał strach i pozwolił w kraju, którym rządzi, na to, żeby miłość gejów i lesbijek była legalna, jawna, by oni nie musieli się bać o najbliższe im osoby. I dlatego posłowie w Polsce też powinni przełamać strach. Rewolucja? Oczywiście, to jest rewolucja. Ale rewolucja ta popiera miłość, dlatego jest dobra.

Tagi: , , , , , , , , , , ,

Odpowiedz